Menu

Oddychać? Łatwo powiedzieć.

*PO* przeszczpie płuc.

Truizmy

lifebreath

Ileż to razy słyszałem stwierdzenia typu: "żyj pełnią życia" albo "naucz cieszyć się życiem". Gdy zaraz po studiach mieszkałem w Warszawie patrzałem na jeden z wysokościowców, światła palące się w biurze grubo po godzinie 21 i obiecywałem sobie wtedy że "ja tak nie będę".

Ale niestety - tak właśnie zacząłem postępować - ostatnie kilka lat to wielkie koncentrowanie się na pracy, na karierze. Czy dziś jestem z tego zadowolony? No cóż - gdybym nie miał sobie nic do zarzucenia pewnie o tym bym nie pisał. Z jednej strony to co robiłem zabezpieczyło mnie chocby finansowo i to jest ważna sprawa. Z drugiej jednak strony mam po prostu poczucie niewykorzystanego czasu - czy może raczej - poczucie tego, że ten czas można było wykorzystać nieco inacze. Nie napiszę lepiej ale inaczej właśnie.

Choć gdy teraz patrzę na to co napisałem - mam jednak wrażenie, że to i tak może być bez znaczenia. Może nie jest wcale ważne co było może ważniejsze jest mieć jeszcze jakieś możliwości? Czy bylbym w stanie wykrzesać z siebie więcej optymizmu tylko dlatego, że w przeszłości mniej pracowałem, więcej "używałem życia"?

Czy nie lepiej jednak mieć poczucie, że nawet jeśli tego czasu nie zostało kosmicznie dużo, to będą jakieś możliwości by go dobrze wykorzystać?

I mam nadzieję, że te możliwości właśnie da mi przeszczep.

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • przedsnem

    Przeszłość nie ma znaczenia. W tym sensie, że inne życie wtedy nie odmieni Twojej teraźniejszości. Tylko inne życie teraz odmieni Twoją przyszłość.

  • ceramikoboguisobie

    Przedsnem@ ma rację. Nie ma sensu dręczyć się czymś, na co nie mamy wpływu. Pamiętasz indian Hopi? :-) Tych, co nie mają w języku czasu przeszłego i przyszłego. Może warto się od nich czegoś nauczyć...

  • lifebreath

    @PrzedSnem:
    Nie do końca się zgodzę. Przeszłość definiuje to, kim jesteśmy dzisiaj. A to co robimy dzisiaj wpływa na nasze jutro. Przeszłość jest ważna, ale nie ma sensu myśleć "co by było gdyby" - bo tak jednak nie było. Co najwyżej można takie myślenie potraktować jako eksperyment (myślowy) i być może dzięki temu dowiedzieć się, jak postępować w przyszłości by być ze swoich wyborów bardziej zadowolonym.

    @Ceramik
    Dręczyć to może za wielkie słowo, ale rozpamiętywać naprawdę nie ma sensu. Co innego uczyć, bądź starać się uczyć na błędach, a co innego marnować zbyt wiele czasu na to by pewne sprawy rozpamiętywać zbyt długo.

    Ale obaj macie rację - próbuję się teraz koncentrować na "teraz" właśnie.

  • Gość: [Marta] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Z tym się zgadzam, nie ma sensu dręczyć się czymś, na co nie mamy wpływu albo co by było gdyby. Szkoda czasu na rozpamiętywanie i zły humor.

© Oddychać? Łatwo powiedzieć.
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci